To był czarny weekend dla rynków surowcowych. Sukces operacji „Epic Fury” i potwierdzona śmierć Alego Chameneiego wywołały na giełdach w Londynie i Nowym Jorku reakcję łańcuchową. Choć wojskowi mówią o „chirurgicznej precyzji”, na pylonach polskich stacji paliw 1 marca 2026 roku widzimy już pierwsze efekty globalnego niepokoju. Czy czeka nas powrót do rekordowych cen z czasów początku wojny na Ukrainie?


Ropa Brent przebija psychologiczne bariery

Jeszcze kilka dni temu baryłka ropy Brent oscylowała w granicach 75–78 USD. Dzisiaj, w niedzielne popołudnie, kontrakty terminowe gwałtownie skoczyły, przebijając barierę 85 USD, a analitycy Goldman Sachs ostrzegają: to dopiero początek.

Dlaczego cena rośnie tak szybko?

  • Ryzyko geopolityczne: Inwestorzy nienawidzą niepewności. Śmierć lidera Iranu to scenariusz, którego rynki nie wyceniały.
  • Widmo blokady Ormuz: Przez Cieśninę Ormuz przepływa 1/5 światowej ropy. Jeśli Iran w akcie zemsty zablokuje ten szlak, cena baryłki może w ciągu kilku dni osiągnąć 120–150 USD.
  • Drogi dolar: W chwilach kryzysu kapitał ucieka do dolara. Silny USD to fatalna wiadomość dla Polski, bo za ropę płacimy w „zielonych”.

2. Co możemy zobaczyć na stacjach w tym tygodniu?

Paliwo, które tankujemy dzisiaj, zostało kupione przez rafinerie tygodnie temu, ale mechanizm cenowy na stacjach często reaguje „wyprzedzająco”.

Rodzaj paliwaCena przed atakiem (średnia)Prognoza na marzec 2026
Pb956,45 zł/l7,20 – 7,60 zł/l
Diesel (ON)6,65 zł/l7,40 – 7,90 zł/l
LPG2,95 zł/l3,25 – 3,50 zł/l

Uwaga: Powyższe ceny mogą zostać przekroczone, jeśli dojdzie do bezpośredniego ataku na infrastrukturę wydobywczą w Arabii Saudyjskiej lub Zjednoczonych Emiratach Arabskich.


3. Dlaczego Diesel ucierpi najbardziej?

W marcu 2026 roku polska gospodarka wciąż mocno opiera się na transporcie kołowym. Dodatkowo, trwająca modernizacja armii w ramach programu SAFE oznacza zwiększone zapotrzebowanie wojska na olej napędowy. Jeśli dołożymy do tego niepokoje na Bliskim Wschodzie, to właśnie kierowcy aut z silnikami diesla oraz firmy transportowe najmocniej odczują „podatek od wojny” w swoich portfelach.


4. Czy warto tankować „na zapas”?

Psychologia tłumu jest nieubłagana. Już teraz na niektórych stacjach w pasie przygranicznym i w dużych aglomeracjach tworzą się kolejki.

Eksperci radzą:

  1. Nie panikuj: Panika tworzy sztuczny deficyt. Paliwa w polskich bazach (PERN) jest pod dostatkiem – mamy zapasy na co najmniej 90 dni.
  2. Utrzymuj pełny bak: Zamiast jeździć na rezerwie, warto mieć zatankowane auto. Pozwoli to uniknąć tankowania w momencie największego „piku” cenowego, który może nastąpić w połowie tygodnia.
  3. Obserwuj kursy walut: To kurs pary USD/PLN powie Ci więcej o przyszłej cenie benzyny niż same komunikaty z frontu.

Podsumowanie: Marzec pod znakiem drożyzny

1 marca 2026 roku to dzień, w którym tankowanie stało się czynnością polityczną. Śmierć Chameneiego to koniec pewnej epoki, ale początek turbulencji, które zmuszą nas do uważniejszego planowania budżetów domowych. Polska, mimo statusu „Gospodarczego Tygrysa”, wciąż jest biorcą światowych cen surowców.

Udostępnij !

Shares