To było najdłuższe orędzie w historii USA – trwało niemal dwie godziny. Donald Trump, stojąc przed połączonymi izbami Kongresu w nocy z 24 na 25 lutego 2026 roku, nie tylko podsumował pierwszy rok swojej drugiej kadencji, ale nakreślił wizję świata, w którym Ameryka dyktuje warunki, a reszta globu… płaci cła. Co to oznacza dla nas, dla Europy i dla globalnej gospodarki?


„Wygrywamy tak bardzo, że nie wiemy, co z tym zrobić”

Trump rozpoczął wystąpienie w swoim klasycznym, triumfalnym stylu. Padły mocne deklaracje o „najgorętszym kraju świata” i „zmartwychwstaniu” Ameryki.

  • Sukcesy gospodarcze: Prezydent chwalił się spadkiem inflacji do poziomu 1,7%, rekordowymi wzrostami na giełdzie oraz planem „One Big Beautiful Bill Act”, który ma dalej obniżać podatki.
  • Nowi partnerzy: Sensację wzbudziło nazwanie Wenezueli „nowym przyjacielem i partnerem”, co potwierdziły dostawy 18 milionów baryłek ropy – efekt niedawnego schwytania Nicolasa Maduro i zmiany władzy w tym kraju.
  • Bezpieczeństwo: Trump ogłosił, że granica USA jest „w 100% bezpieczna”, a system DEI (Diversity, Equity, and Inclusion) w administracji federalnej został ostatecznie zakończony.

Wojna celna: 15% zamiast podatku dochodowego?

Największe emocje wzbudził wątek ceł. Po tym, jak Sąd Najwyższy zakwestionował część jego uprawnień, Trump przeszedł do kontrataku.

Nowa strategia celna:

  • Globalne cło 15%: Prezydent potwierdził podniesienie stawki na niemal wszystkie towary importowane.
  • Rewolucja podatkowa: Padła śmiała teza, że w przyszłości wpływy z ceł „płaconych przez inne kraje” mają całkowicie zastąpić podatek dochodowy (PIT) dla Amerykanów.

Dla polskiego i europejskiego eksportu to fatalne wieści – oznacza to, że produkty z UE staną się w USA znacznie droższe, co może zmusić firmy do przenoszenia produkcji za ocean.


Ultimatum dla Iranu i rola NATO

W polityce zagranicznej Trump nie przebierał w słowach. Skupił się na dwóch punktach:

  1. Iran: Potwierdził absolutne ultimatum. „Nigdy nie pozwolę głównemu światowemu sponsorowi terroru na posiadanie broni jądrowej”. Jutrzejsze negocjacje w Genewie będą decydujące – albo nowy układ, albo „najostrzejsze konsekwencje”.
  2. NATO i 5% PKB: Trump przypomniał, że oczekuje od sojuszników wydatków na zbrojenia na poziomie 5% PKB, chwaląc jednocześnie Polskę jako lidera, który rozumie nowe zasady gry.

Goście honorowi: Hokeiści i ofiary Epsteina

Tradycyjnie na balkonie zasiedli goście honorowi, którzy mieli ilustrować narrację prezydenta:

  • Złoci hokeiści: Amerykańska reprezentacja mężczyzn, która właśnie wygrała złoto na Igrzyskach w Mediolanie, została przedstawiona jako symbol „amerykańskiego wygrywania”.
  • Ofiary Jeffreya Epsteina: Ich obecność miała sygnalizować „przywracanie sprawiedliwości” i rozliczanie elit, co było ukłonem w stronę twardego elektoratu Trumpa.

Udostępnij !

Shares